„Michała miałam przyjemność poznać podczas rehabilitacji po zabiegu rekonstrukcji więzadła krzyżowego ACL w kolanie (Centrum Ortopedyczo-Rehabilitacyjnego Artromed). W związku z wykonywanym zawodem zależało mi na bardzo dobrej rehabilitacji i szybkim powrocie do pełnej sprawności ruchowej. Mając różne, niekoniecznie dobre doświadczenia z innymi rehabilitantami, Michał wykazał sie pełnym profesjonalizmem w swojej dziedzinie.

Wydaje mi się, że jedną z ważniejszych zalet Michała jest to, że stawia przed pacjentem wysokie wymagania, a zarazem ma indywidualne podejście do każdego z nich. Uważam go za osobę odpowiedzialną i kompetentną. Wszelakie swoje wątpliwości uzupełnia fachową literaturą i nieustannie się dokształca.

Obecnie Michał współpracuje z Operą Krakowska (od 3 lat) dlatego teraz mam możliwość korzystania z jego pomocy również w miejscu pracy. Ratujetancerzy w różnych urazach i pomaga w regeneracji zmęczonych mięśni.”

Bożena

artystka baletu


„Oto moja historia spotkania z mgr.Michałem Krawczykiem.

Całe życie używamy naszego ciała, tej wspaniałej perfekcyjnej maszyny i zwykle nie zwracamy uwagi, gdy mówi nam: „dosyć „,”stop” „zadbaj o mnie”, a potem nadchodzi moment gdy nagle daje nam znać, że coś się dzieje,że coś przesadziliśmy. Zwykle chorobą  i bólem. ( Wiadomo, wiek też swoje robi ).

I tak zaczęło się moje pilgrzymowanie na różne terapie, fizjoterapie, w kraju i za granicą ( dopiero od paru lat mieszkam okresowo w Krakowie ) aby pozbyć się bólu. Zaczęło się od kręgosłupa, potem barki i biodra.

Dwa lata temu po operacji barku w Krakowie , zlecono mi fizjoterapię bezbólową. Nie znając dobrze środowiska w tym zakresie, poradziłam się chirurga ortopedy który zoperował mi bark ( Dr. Pardała ). Polecił mi centrum fizjoterapi Artromed. Pojechałam pełna obaw i strachu. W poleconym centrum było paru fizjoterapeutów. Mnie przydzielono na początek do pana mgr. Michała. Weszłam sztywna ze strachu co mnie czeka, zobaczyłam go, zbadał mnie, popatrzył w oczy , poczułam bardzo pozytywny feeling i tak już zostałam przy nim, nie chcąc nikogo innego.

Wiem,że jestem trudną pacjentką i do tego nie mogę być cały czas w Krakowie, może wielu by się poddało, ale nie pan Michał, zają się mną i moim barkiem w sposób profesionalny. Wykazał wiedzę, cierpliwość, konsekwencję, determinację do osiągnięcia celu ( nie miałam tyle czasu ile było potrzeba) abym mogła wyjechać gdy musiałam. Na wizycie kontrolnej dr.Pardała był zaskoczony szybkością poprawy i dał mi ok na wyjazd. Pan Michał dał mi filmiki z ćwiczeniami i cały materiał potrzebny abym mogła kontynuować rehabilitację za granicą.W czasie naszych spotkań rehabilitacyjnych poznałam kulturę pana Michala, jego chęć pomocy, sposób zajmowania się pacjentem, spokój który przekazuje osobie cierpiącej, opanowanie, a tym samym wzbudzenie zaufania, że ” można „…,delikatny ciepły uśmiech i oczy „czytające mowę ciała” .Wyjechałam. Za granicą kontynuowałam fizjoterapię, ale mimo że wybrałam bardzo dobre centrum rehabilitacji, skończyło się „bezbólowo” a zaczęło się „szybko”. Wróciłam po paru miesiącach i dokończyliśmy pracę z panem Michałem.

Moje zaufanie do pana Michała nie zmieniło się i poprosiłam o zajęcie się moim bolącym kręgosłupem i biodrami.

Zaczeliśmy. Pan Michał jest dla mnie ( opinia subiektywna ) najlepszym rehabilitantem z jakim się spotkałam w kraju i za granicą. Podchodzi do pacjenta holistycznie i indiwidualnie a cel jaki ma to „życie bez bólu”, a taki też jest mój cel. Bardzo żałuję , że nie mogę wziąść go do „kieszeni” kiedy muszę podróżować.

Jego świetny kontakt z pacjentem, siła pasji w pracę którą wykonuje, odporność fizyczna i psychiczna, wymagania też współpracy od pacjenta ( nie popuści ) a zarazem wyczuwalne ciepło i jedno słowo powiedziane gdy masz moment frustracji pomaga wrócić ci do chęci walczenia o dojście do celu.

Bardzo dobrze tłumaczy o celowości zabiegu czy ćwiczenia, co dzieje się dokładnie w organiżmie pod wpływem jego działania czy ćwiczennia. Przekazuje swoją osobą i pracą klimat bezpieczeństwa, spokoju, zaufania i czujesz, że ktoś „czuwa „nad twoim powrotem do zdrowia.Myślę, że używa różnych technik w zależności od dolegliwości i nieustannie się doszkala, rozwija swoją wiedzę i umiejętności aby wnieść coś nowego i użytecznego.

Przypadek sprawił, że trafiłam na „Ludzkiego Profesionalistę”. Moje barki, kręgosłup i biodra czują się dużo lepiej i od paru miesięcy ZAPOMNIAŁAM naprawdę, co to lek przeciwbólowy.Wszystkie osoby znające mnie widzą ogromną moją zmianę.

Mogę polecić pana Michała wszyskim całym sercem i już to zrobiłam i będę robić.

Dziękuję panie Michale.”

Hanna – hanna@halsoft.eu

emerytka

Od 2007 roku zmagałam się z bólem stawu biodrowego, który po pewnym czasie przeistoczył się w blokadę miednicy i sprawiał ogromne trudności w chodzeniu. Bóle w odcinku lędźwiowym, które kompletnie uniemożliwiały moje codzienne funkcjonowanie; notoryczne napięcia mięśniowe w odcinku szyjnym; bóle menstruacyjne, które w połączeniu z bólami kręgosłupa doprowadzały mnie do łez i sięgania po mocne środki przeciwbólowe. Dla osoby kochającej sport, czynnie uprawiającej biathlon, biegi przełajowe, lekkoatletykę, narciarstwo, saneczkarstwo (mając naście lat) diagnoza neurologa była ciosem w serce: “Nie może Pani biegać, proszę chodzić na basen”. Nie posłuchałam lekarzy, biegałam rekreacyjnie, uprawiałam Pilates, jeździłam na snowboardzie, zaczęłam przygodę z CrossFit’em i w tym momencie poznałam Michała (początek 2014 roku), który doprowadzał do ładu mojego męża.

Michał przeprowadził ze mną szczegółowy wywiad, uważnie przyglądał się jak moje ciało reaguje na różne ruchy, mruczał coś pod nosem tym swoim profesjonalnym słownictwem a potem wyjaśniał (już dla mnie zrozumiałym językiem) co może powodować bóle, nad czym będziemy pracować razem, jak powinnam ćwiczyć sama, jakich ruchów unikać. Z każdą kolejną sesją czułam się lepiej, moje ciało pozwalało mi wykonywać ruchy, które dawniej sprawiały ból. Niesamowite jest to, że efekt wszystkich manipulacji odczuwałam od razu po skończonej terapii. Często wśród znajomych rzucałam hasło “Ten człowiek jest magikiem!”.

Michałowi najbardziej zawdzięczam zlikwidowanie bóli menstruacyjnych, przez, które nie raz prawie traciłam przytomność. Odłożyłam mocne leki przeciwbólowe i zdaje się, że mija już rok a bóle ciągle są do zniesienia! Michał ma niesamowite wyczucie, jego techniki nie sprawiają żadnego bólu, każdy ruch/manipulacja jest dokładnie przemyślana, współpraca i kontakt z pacjentem plasuje się na najwyższym poziomie a sam Michał jest pogodnym i otwartym człowiekiem. Dokładnie rozumie moją potrzebę trenowania bo sam jest sportowcem, zawsze jednak przypomina o poprawnej postawie ciała, dbaniu o technikę, odpoczynku. Po półtorarocznej znajomości, czuje, że moje ciało wróciło do zdrowia, jest w najzdolniejszych krakowskich rękach i pod stała kontrolą. Jeszcze parę lat wstecz nie pomyślałabym, że będę mogła dźwigać ciężar swojego ciała a dzięki pracy z Michałem udaje mi się wyrzucać go nad głowę! Michał jesteś NIESAMOWITY!”

Kasia – jurys.katarzyna@gmail.com

wieloletnia biathlonistka i lekkoatletka, obecnie pasjonatka CrossFit’u i dwuboju olimpijskiego

„Michał Krawczyk-wspaniały fizjoterapeuta, skuteczny i doświadczony w pracy z pacjentami po zabiegach chirurgicznych. Ponadto, świetny specjalista w rehabilitowaniu sportowców. Polecam szczególnie Jego Osobę sportowcom, którym zależy na szybkim i skutecznym, a  jednocześnie bezpiecznym dla zdrowia powrotem, do uprawiania swojej dyscypliny sportu.

Miałam szczęście rehabilitować się u Pana Michała, po zabiegu rekonstrukcji więzadła krzyżowego kolana, wróciłam dzięki pracy z Nim do zawodowego uprawiania sportu w pełni sprawna i w jeszcze lepszej formie.”

Edyta Ropek – edyta.ropek@live.com

zawodniczka kadry narodowej Polskiego Związku Alpinizmu, we wspinaniu sportowym


„Skrupulatny, wnikliwy i przede wszystkim zapewniający profesjonalną opiekę podczas wizyty,telefonicznie jak i drogą mailową. Pan Michał podchodzi do pacjentów z sercem i pełnym zaangażowaniem! Widać, że praca to pasja Pana Michała. Ma ogromne doświadczenie (praca ze sportowcami wyczynowymi) Bardzo wnikliwie przeprowadza wywiad i dobiera efektywną formę leczenia. Bardzo serdeczny i życzliwy. Wielokrotnie postawił mnie na nogi m.in. po rekonstrukcji więzadła łokciowego i chrząstki TFCC,zapaleniu ścięgna Achillesa…

Bardzo dobry specjalista. Szczerze polecam !!!”

Beata

tenisistka


„Długo zastanawiałem się jak napisać tę opinię. W końcu postanowiłem podarować sobie slogany i banały o wspaniałym podejściu do pacjenta, profesjonalizmie itp. Doszedłem do wniosku, że najbardziej wiarygodną opinią będzie taka, w której przemówi suche fakty.

W 2011 roku uległem poważnemu wypadkowi wspinaczkowemu. Było sporo złamań, tu jakiś krwiak, tam jakaś odma opłucnowa i lista była całkiem pokaźna jak na jednego pacjenta. Wśród rozpoznanych urazów było również zwichnięcie stawu barkowego. Jako, że inne obrażenia były poważniejsze bark został zmarginalizowany, tj. nastawiono go i zostawiono ‘w spokoju’. Dalszy ciąg tej historii to powrót do wspinania po jakimś czasie. Od momentu powrotu bark wypadł wielokrotnie i w końcu po kilku konsultacjach i badaniach wiadomo było, w czym rzecz. Uraz był bardzo rozległy tj. znaczące uszkodzenie obrąbka stawu barkowego, połamanie panewki stawowej (wyjęto około 25% kości), uszkodzenie głowy kości ramiennej i naderwanie przyczepu głowy długiej bicepsa. Po takim rozpoznaniu oczywistym było że czeka mnie operacja. Moim lekarze prowadzącym był jeden z najlepszych specjalistów w swojej dziedzinie doktor Pardała. Operacja zakończyła się 3 śrubami. Doktor powiedział, że jest duża szansa na powrót do wspinania, ale nie daje mi nadziei, że będę mógł o tym w ogóle myśleć wcześniej niż w okolicach początku lipca 2015 (operacja odbyła się 19 grudnia 2014). Powiedział też, że to takie optymistyczne założenia zależne od mojej pracy na rehabilitacji.

Kiedy przyszła odpowiednia pora trafiłem ‘pod oko’ Michała Krawczyka. Zaczęła się żmudna rehabilitacja, nie było łatwo, ale była motywacja i człowiek, który wzbudził moje zaufanie tym, że wiedział czego oczekuję. Nie rozczulał się nade mną tylko dostosowując się do mojego charakteru zaczął wyciskać ze mnie siódme poty. Wykazywał kreatywność bo zajęcia nie były tylko ‘klepaniem’ w kółko tych samych ćwiczeń. Ba! Często było nieszablonowo. Nigdy jednak nawet nie musiałem pytać dlaczego tak właśnie ćwiczę, bo zawsze Michał wyjaśniał mi po co robię takie ‘dziwne’ ćwiczenia. Wszystko miało swój określony cel, a sam rehabilitant skupiał się nie tylko na barku, ale również na innych partiach, które są mi niezbędne do właściwego funkcjonowania z osłabionym barkiem. Efekt był w moim przekonaniu piorunujący. Już pod koniec kwietnia 2015 próbowałem pierwszych wspinaczek! Wyprzedziłem najbardziej optymistyczne założenia świetnego specjalisty o prawie 3 miesiące! Nie dość, że udało się wrócić do wspinania to jeszcze w świetnym czasie. W czerwcu poszedłem na kontrolę, gdzie doktor Pardała był niezwykle zadowolony z tego co zobaczył. Poprosił o wykonanie kilku ruchów, które oczywiście zrobiłem bez najmniejszego wysiłku. Wtedy poprosił o ich powtórzenie. Po wszystkim stwierdził, że mój zakres ruchu jest znakomity. Że większość pacjentów przy takich uszkodzeniach jakie miałem nie osiąga tego zakresu ruchu po roku czasu od operacji, nie wspominając o lekkości i swobodzie z jaką wykonuję ruchy. Później na przełomie czerwca i lipca czyli około pół roku od operacji przeżyłem przygodę życia, wędrując 170 km przez pustkowia Grenlandii z ok. 25 kg plecakiem na grzbiecie!

To wszystko to absolutnie nie przypadek i nie moja zasługa. Trafiłem na człowieka, który wiedział jak mnie poprowadzić i osiągnąć ze mną wyznaczony cel… no i jak widać to właśnie się udało. Czy można o lepszą rekomendację, niż powyższe fakty? Na to trzeba odpowiedzieć sobie samemu. Jednak moim zdaniem nie mogłem trafić lepiej.”

Sebastian – sebastian.zeleznik@gmail.com